Studio Tatuażu Gdynia

image Start       image strona ZUS       image strony PP       image stoły kute       image Stary Luboń       image strefy GMT       

Menu

okropnaegoistka portal

Temat: Studio tatuażu "VON BUNKER"
Napisałem że znam, ale nie koniecznie z Gdańska
Więc polecam studio które prowadzi Piotr , w Gdyni na ulicy Warszawskiej . Chyba jeszcze istnieje. Jest to jeden z pierwszych tatuażystów artystów w Polsce, tatuował kilkanaście znanych nazwisk , aktorów , sportowców i muzyków. Oraz mnie

Z czystym sumieniem mogę też polecić Dagmarę, studio na Przymorzu na Bora Komorowskiego (pawilony)
http://www.tattoo.com.pl/

Jest jeszcze jeden tatuażysta, ale tatuaże robi tylko dla znajomych, a poza tym jest do Września w trasie koncertowej

Jeszcze jedno: jeśli zdecydujesz się na jakiś wzór, ten jedyny, to nie zaglądaj już więcej do katalogów !

Tatuażu nie oddasz


Te z "VON BUNKER" wyglądają całkiem spoko
Źródło: forum.brzezno.net/viewtopic.php?t=959



Temat: Przekłuwanie języka, uszu i czego tylko dusza zapragnie ;-

Sylwek (Zielony)- tatuarzysta z nieistniejacego studia na młyńskiej mówił mi, że można dziarę usunąc hirurgicznie za 10 tys zł.
To gruba przesada. Usunięcie mojego tatuażu chirurgicznie to zaledwie 200 zł, ale w Sztumie nie ma takiego gabinetu. Widziałem ofertę w Gdańsku lub Gdyni, nie pamiętam dokładnie.
Co do kwasku to już kiedyś zacząłem usuwać, ale za bardzo bolało i teraz mam tylko pokiereszowany ten swój mały tatuaż.

Całkiem przyzwoita metoda to taka z trzema składnikami, gdzie jest świadome podrażnianie skóry, a następnie jej ratowanie. Tak bynajmniej wynika z opisu tego preparatu.
Pisałem do sprzedawcy o małą porcje, to niestety nie ma takiej możliwości. Zestaw jest do usunięcia dużego tatuażu (10x10cm), no chyba, że znalazło by się dwóch lub trzech, którzy się podzielą tym preparatem.
Źródło: sztum.info.pl/forum/viewtopic.php?t=408


Temat: Studia Tatuaży Gdynia/Trójmiasto?
Pytanie do ludzi z Trojmiasta, chociaz najbardziej zalezy mi na Gdynii (chyba ze ktos zna kapitalne w Gdansku/Sopocie) - znacie godne polecenia, profesjonalne i bezpieczne Studia Tatuazy?
Źródło: orpfleet.com/viewtopic.php?t=4023


Temat: MYSKOW
Myskow, tatuażysta studia "Viking"



Jesteś najmłodszy z całej ekipy. Nie tworzy się między wami przez to jakaś bariera wiekowa?
Nie, myślę, że takiej bariery nie ma ale wiadomo, czasem taka różnica wieku dużo robi. Jakieś moje młodzieńcze „gesty” (śmiech) są czasem źle odbierane przez starszych i na odwrót ale tworzymy taką jedną, studyjną rodzinę...
Słyszałem jak do Aero mówiłeś wujek...
Często przy pracy mówię do niego tato czy właśnie wujek i zdarza się, że klienci się na to nabierają. Jest między nami różnica w wieku prawie 20 lat ale wszystko to jest pozytywne.
Jak długo zajmujesz się tatuażem?
Ogólnie zajmuję się tatuażem 4 lata. Miałem tyle szczęścia, że dostałem się na praktykę, pod skrzydła do Piotra Żurawskiego i to on wprowadził mnie w ten cały świat.
Uważasz się za samouka czy to on Cię nauczył tatuować?
Pokazał mi drogę i ułatwił start a reszta to ciężka praca i wysiłek. Gdy jeszcze nie pracowałem w Vikingu robiłem swoje projekty. Jak najwięcej swoich prac, to mi dało dużo, ludzi traktowałem jak papier.
Wykonywanie prac za darmo aby się wreszcie nauczyć, to dobra metoda?
Bardzo dużo zależy od człowieka. Wiele osób stawia wysokie ceny, na które podłapują się klienci. Ma może i więcej kasy ale dużo mniej robi a jak wiadomo, na początku potrzebna jest praktyka. Uważam to za okres siewu, zbiory przychodzą później...
Co jest dla Ciebie ważniejsze: piercing czy tatuaż?
Tatuaż jest dla mnie jednak istotniejszy, jest to fajne hobby i w to wkładam więcej serca. Piercing też się robi, jest to dla mnie urozmaicenie tatuażu. Jedno z drugim się wiąże.
Piercing stał się ostatnio bardzo modny a co za tym idzie, nieprzemyślany.
Tak, dużo osób tego nie planuje, przychodzi i chce mieć jak najszybciej, byle cos przebić. Weźmy np. tunele. Wiele osób nie chce czekać i powoli rozpychać ucho ale wycina sobie jego kawałek co powoduje zniekształcenie albo ludzie wymyślają jakieś dziwne miejsca przebić, które trzeba potem testować na sobie. Jak widzisz, ten kolczyk (pomiędzy palcem wskazującym a kciukiem), nie można klientowi robić czegoś nowego nie wiedząc jak to się zagoi. Tak samo było z tatuażem. Przynajmniej ja tak robiłem, musiałem najpierw na sobie pokazać klientowi jak to wygląda, że to nic strasznego. Tak jak przychodzi moda na piercing, tak też przychodzi moda na inne modyfikacje. Ludzie zaczynają wprowadzać coraz nowsze formy upiększania ciała...
Właśnie, jaki jest twój stosunek do innych modyfikacji? Może nie mam na myśli obcinania kończyn czy innych takich ale np. skaryfikacje?
Skaryfikacje... Nie mówię, co będzie za ileś tam lat ale chciałbym się tego nauczyć choć ja na chwilę obecną nie chcę mieć czegoś takiego na sobie.
Realizujesz się jeszcze jakoś plastycznie?
Poza papierem i tatuażem raczej nie. Od czasu do czasu jakaś rzeźba, malowanie, szkicowanie ale generalnie wszystko się kręci wokół tatuażu.
Myślisz, że tatuaż to sztuka przez duże „sz” czy nie ma to dla Ciebie znaczenia?
Uważam, że jest to rysowanie, jeżeli są to indywidualne projekty to jest to jakaś forma wypowiedzi artysty. Skóra jest dużo cięższym materiałem niż płótno...
No tak ale w studiu musisz czasem robić te same kwiatki po raz enty...
Jest to jeden z elementów tej pracy. Generalnie prace dzieli się na te, które chce się wykonywać i na te, które musimy wykonywać. Dzięki temu jest jakieś urozmaicenie bo gdybyśmy robili tylko swoje projekty, to tatuaż przestałby na nas działać a tak mamy porównanie. Zrobiłem kilka tribali i wreszcie mogę się pokusić o ciekawszą pracę . Mogę się popisać swoim poziomem, choć nie wiem, czy mam się czym popisywać ale powoli, powoli do celu.
Dzielicie się pracami pod względem tematyki czy każdy robi jak leci?
Klient przychodzi i ma prawo wybrać. Często klient nie ma pojęcia o tatuażu i „robi” go pierwszy z brzegu, ten, który jest akurat wolny. Zdarzają się też klienci, którzy szukają tatuatora. A pod względem technicznym... Ja lubię kontur, on nie lubi.
Czy jakieś postacie ze świata sztuki miały na Ciebie szczególny wpływ?
Na pewno Maciek z Gdyni, nie znam jego nazwiska, bardzo mało znana postać w tatuażu polskim a uważam, że jego prace są naprawdę na wysokim poziomie. Z prac większych artystów raczej nie czerpałem. Dużo żyłem w świecie mangi, japońscy animatorzy wywierali na mnie duży wpływ. Z takich postaci, które mnie „brały” na chwilę, co podobały mi się ich tatuaże to był np. Wojtek Sokun , który pracował w Vikingu. Teraz pracuje w Irlandii i uważam, że był naprawdę świetny. Też jest mało znaną postacią, a według mnie należy do tych największych i najlepszych.
Nie uważasz, że czas podmienić tych „starych” i rozsławionych na młodych?
Jeżeli coś ma się stać, to się stanie...
Drogą ewolucji?
Tak. Widzę, siedząc w sieci, że wchodzi mnóstwo nowych osób i robi naprawdę niezłe prace. Stanie się, co ma się stać.
Jakieś plany na przyszłość związane z pracą tutaj?
Nie, najważniejsze to dalej się uczyć i doskonalić. No i oczywiście dziarać się (śmiech).
A właśnie, od niedawna student jesteś...
Jeszcze nie...
No jeszcze nie. Czy wykształcenie jest według Ciebie istotne w tym zawodzie?
Nie, ja jestem technik mechanik z dyplomem więc tym bardziej nie ma to dla mnie znaczenia. Próbowałem swoich sił w fotografii i wytrzymałem na niej jeden semestr. Miałem taką grupę, w której ludzie nie mieli pojęcia o plenerze np. i nie podobała mi się tamta atmosfera. Zwyczajnie przestałem chodzić na zajęcia. Teraz poszedłem na grafikę zaoczną, ciężko było się nie dostać (śmiech). Nie mogłem iść na dzienną bo nie może mi ona przeszkadzać w pracy ponieważ więcej bym robił prac do szkoły niż tatuowało a człowiek chce się kształcić w tym, co kocha. Przyjeżdżając tutaj (Zielona Góra) straciłem wszystko nagle, przyjaciół... Czasem trzeba dużo poświęcić aby cos osiągnąć.
Rada dla początkujących tatuazystów.
Sam jestem początkujący (śmiech)...


Rozmawiał Dante
Źródło: tattooxx.fora.pl/a/a,112.html