Straż pożarna Wejherowo wypadki

image Start       image strona ZUS       image strony PP       image stoły kute       image Stary Luboń       image strefy GMT       

Menu

okropnaegoistka portal

Temat: Strażacy - wypadek :(
W ostatni ą sobotę, wieczorem, nasi wejherowscy strażacy, jad ąc do zdarzenia w "Biedronce" uczestniczyli w wypadku drogowym niestety takie ryzyko, gdy prowadzi się pojazd uprzywilejowany. Zdjęcia w albumie. Jestem ciekaw, jakie jest Wasze zdanie, na temat: "My kierowcy, pomagamy ratownikom (straż pożarna, pogotowie ratunkowe) dojecha Ś szybko i bezpiecznie do miejsca zdarzenia".
Źródło: forum.wejher.com/viewtopic.php?t=743



Temat: Pogotowie Ratunkowe
80 lat w pogotowiu

Z portu dobiega narastający krzyk. Kilku mężczyzn niesie na plandece zakrwawionego, wyjącego z bólu mężczyznę. Przed chwilą doszło do poważnego wypadku. Pacjent musi być jak najszybciej przetransportowany do najbliższego szpitala. Liczy się każda minuta. Najbliższy szpital mieści się w Wejherowie. Środkiem transportu jest jeden ze stale dyżurujących przed portową bramą wozów konnych. Chory, jeśli dożyje, trafi pod opiekę lekarzy najwcześniej za dwie godziny...
- Niestety, tak to wyglądało w pierwszych latach istnienia Gdyni - kiwa głową dr Andrzej Kolejewski, były dyrektor gdyńskiego pogotowia i zarazem autor pracy poświęconej historii gdyńskiego ratownictwa . - Aż wreszcie, po kolejnych artykułach w lokalnej prasie, opisujących dramatyczną sytuację pacjentów, zdecydowano się na zmianę polityki zdrowotnej. We wtorek, 23 września, minęło dokładnie 80 lat od uruchomienia stacji pogotowia w mieście i równocześnie powstania pierwszego gdyńskiego szpitala.

Przez wiele miesięcy lekarz historyk przeglądał zasoby Archiwum Państwowego w Bydgoszczy oraz archiwów Gdańska i Gdyni. Sięgał do wydań "Gazety Gdańskiej" i "Dziennika Gdyńskiego", gdzie opisywano dramatyczne losy chorych w mieście, w którym trudno było o pomoc lekarską.

21 maja 1928 r. "Gazeta Gdańska" pisała: "Mimo ogromnego wzrostu liczby ludności w ostatnim czasie, mimo mnożącej się liczby wypadków nieszczęśliwych, Gdynia dotąd nie posiada zorganizowanego pogotowia ratunkowego, co miasto nasze pod tym względem po prostu degraduje do rzędu najpodlejszych mieścin kraju. Tylko człowiek, który niemal codziennie patrzy na to bezprzykładne chaotyczne obwożenie rannych od jednego lekarza do drugiego, na wyczekiwanie wijących się z bólu opatrunku należytego, na średniowiecznie prymitywny sposób transportowania rannych po wypadkach, ten ocenić może jedynie należycie, jak wielką wyrządza krzywdę tym ofiarom pracy zawodowej, przez długie lata płacącym składki na rzecz Kasy Chorych".

- Władze miasta (najpierw sołtys, a potem burmistrz) nie mogły porozumieć się z Kasą Chorych - mówi dr Kolejewski. - Chodziło oczywiście o pieniądze, bo kasa chciała, by płaciło miasto, a miasto czekało na inicjatywę finansową Kasy Chorych. Na dodatek nie mogli uzgodnić, w jakim miejscu ma stacjonować karetka.

Pod koniec września, niemalże z dnia na dzień, zapadły wreszcie decyzje, które zmieniły życie gdynian. Kasa Chorych wypożyczyła 23 września 1928 r. ambulans sanitarny z Kasy Chorych w Inowrocławiu. Przyprowadził go do Gdyni Jan Krężelewski, który stał się pierwszym oficjalnym kierowcą pogotowia ratunkowego.

Na ul. Słowackiego (dziś ul. Władysława IV, w miejscu gdzie stoi kawiarnia Arkadia), dokładnie naprzeciw dzisiejszego budynku straży pożarnej, mieściła się wówczas strażnica Ochotniczej Straży Pożarnej. Tu właśnie przez całą dobę stacjonował ambulans.

- Początkowo dyżurowali jedynie... kierowcy - twierdzi dr Kolejewski. - Po otrzymaniu zgłoszenia wyruszali na poszukiwanie lekarza mającego kontrakt z Kasą Chorych. I tak jednak było lepiej, niż za czasów transportu wozem do Wejherowa...

Pięć lat później gdyńscy ratownicy pomogli już 1648 chorym (w tym 93 ofiarom wypadków). Dziś statystyki pogotowia w Gdyni mówią o 77 tys. wyjazdów do chorych rocznie.

Przez 80 lat na sygnale

- wrzesień 1928 r. - pierwszy ambulans pojawia się w Gdyni,
- 1930 r. - zaczynają pracę lekarze dyżurni,
- wrzesień 1931 r. - wybuch gazu domu ZUS na rogu ul. Bema i alei Józefa Piłsudskiego, ginie 15 osób. Zespół karetki pracuje nieprzerwanie 24 godziny,
- 1945 r. - pogotowie zostaje uruchomione na powrót przy ul. Świętojańskiej nr 118 i 120. Potem przenosi się na ul. Chrzanowskiego, a następnie na Skwer Kościuszki. Stacja dysponuje karetkami marki Skoda, Phenomen i Dodge,
- 1958 r. - od tego czasu nieprzerwanie po dziś miejska stacja pogotowia zajmuje siedzibę przy ul. Żwirki i Wigury,
- 1986 r. - powołano oddział pomocy doraźnej na Obłużu,
- 1998 r. - przedzielono Gdynię na cztery obwody ratownicze, w których maksymalny czas dotarcia karetki do miejsca zdarzenia nie przekracza 5 minut.
Dorota Abramowicz - POLSKA Dziennik Bałtycki

Źródło: wolneforumgdansk.pl/viewtopic.php?t=520


Temat: Wejherowo na starej pocztówce.
Kiedy ś wrzuciłam do albumu fotkę wejherowskiej strzelnicy, która wzbudziła zainteresowanie kilku osób. Między innymi pojawiło się pytanie, na które w dalszym ci ągu nie znam odpowiedzi - gdzie znajdowała się ta strzelnica ? Może po przeczytaniu tego tekstu, znajdzie sie kto ś, kto będzie znał odpowied ź.
Źródłem tego tekstu jest "Historia Wejherowa", pod redakcj ą Józefa Borzyszkowskiego.

Życie społeczno - polityczne i kulturalne w mie ście, a region.
1. Organizacje społeczne, a problemy narodowo ściowe.

Siła obywatelskiego ducha w Wejherowie, jak w każdym innym mie ście czy wsi, ujawniała się w zbiorowej pracy, w działaniach organizacji tworzonych przez ludzi, których ł ącz ą wspólne cele, niekiedy zamiłowania czy wręcz hobby. Spo śród XIX- wiecznych organizacji najbardziej wejherowsk ą było Towarzystwo Upiekszania Miast. Jego działalno śc obejmowała ludzi różnych środowisk i służyła całemu miastu, które zyskiwało w opinii samych mieszka ąców i gosci. Oczywisty do ś Ś zdaje się by Ś niemiecki charakter tego towarzystwa, w dużej mierze zwi ązanego z samorz ądow ą władz ą. Z pozostałych licznych organizacji wyrózniały się : do ś Ś wcze śnie powstały Frauen Verein w Wejherowie i Conversatorium Klub w Krokowej, skupiajcy także wejherowian niemieckiego i ewangelickiego rodowodu. Prowadziły one działalno śc Kulturalno-o światow ą w śród swoich członków.
Typowo męskimi organizcjami w Wejherowie były działaj ące od 1836 r. bractwo kurkowe i powołana do życia w 1889 r. (a może w 1873 r.) Ochotnicza Straż Pożarna.
Tradycj ą bractwa kurkowego były przede wszystkim doroczne zawody strzeleckie, wybór króla kurkowego i innych zwycięstw. W 1894 r. jego wieloletni działacz, piastuj ący różne funkcje (już w 1878 r. sekretarza) kupiec Eduard Weikusat, na bazie zachowanych dokumentów odtworzył dzieje bractwa od samego poczatku. Z zachowanej kroniki wynika jednoznacznie, iż chodziło o umacnianie ducha niemieckiego członków, obywateli Rzeszy. †wiczenia strzeleckie traktowano jako przygotowanie na wypadek potrzeby obrony pa ąstwa w kategoriach podstawowego obowi ązku patriotycznego. Przykładem było starsze bractwo kurkowe w Lęborku, które miało swój udział w powołaniu tej organizacji w Wejherowie. Grono założycieli tworzyło siedmiu mistrzów różnych rzemiosł i urzędnik s ądowy. Już w 1836 r. zaczęto w lesie miejskim, na przydzielonej ponad 4-morgowej parceli, organizowa Ś strzelnicę, łacznie z budow ą drewnianego obiektu ze składkowych pieniędzy i materiałów. Do grona ofiorodawców należeli m.in. graf Keyserlingk i landrat von Platen. Po święcenie strzelnicy miało miejsce 3 sierpnia 1837 r. z udziałem obywatelstwa i osobistosci miejsko-powiatowych.
Pierwszym królem kurkowym został mistrz stolarski Block. Odt ąd doroczne strzelanie, kolejni kólowie, rycerze i podrycerze (II rycerze) to najważniejsze fakty i osoby w kronice bractwa. W śród członków obok rzemie ślników, urzędników i kupców pojawiaj ą się także robotnicy, sporo o nazwiskach typowo kaszubskiech czy polskich, jak np. murzarz Klein czy piekarz Schwinkowski - ważne osobisto ści z pierwszych lat istnienia towarzystwa.
Najważniejszym wydarzeniem w 1848 r. dla bractwa był listopaowy ślub grafa Keyserlingka, po którym rycerze kurkowi witali na granicy miasta koło Nowej Karczmy przybywajac ą do Neustadt młoda parę. W grudniu graf wydał dla bractwa bal. W czerwcu 1849 r. bractwo w Lęborku obchodziło swój srebrny jubileusz, a w 1851 r. czczono w Wejherowie 500-lecie bractw w Królewcu, Kwidzynie i Gda ąsku. W 1856 r., z okazji urodzin któla Fryderyka Wilhelma IV , zorganizowano nie pierwsze i nie ostatnie świeto strzeleckie z udziałem Kapeli Miejskiej - Musikkapelle in Neustadt, która otrzymała stałego kapelmistrza dopiero w 1908 r. I tak z roku na rok przybywało członków, okazji do obchodów i jubileuszy. W 1861 r. 25-lecie bractwa kurkowego w Wejherowie m.in. uczcili, nie tylko słowami, graf Keyserlingk, landrat von Platen i burmistrz Pillath, zaliczany w 1870 r. do grona członków honorowych. (W 1905 r. ta godno ści ą obdarzono również E. Weikusata - autora kroniki). Do czołowych działaczy, piastuj ących najwyższe funkcje i godno ści, należał przez długie lata znany kupiec, Carl Blockuszewski, bedacy m.in. rendantem - pilnuj ącym kasy. Za jego czasów wybudowano now ą strzelnicę. Jej wnetrze zostało wzbogcone w 188 r. m.in. witrazowymi oknami. W pełnej świetnosci strzelnic zaistniała na złoty jubileusz towarzystwa, obchodzony z udziałem Gda ąska i Lebork. Był ona ulubionym miejscem spotka ą obywateli miasta, młodziezy i starszych, przedmiotem dumy całego miasta.
Był to cel niedzielnych spacerów, miejsce wieczornych koncertów i pota ącówek, towarzysko-rodzinnych przyję Ś. Zbudowana w fachwerk (mur pruski) z drewnian ą werand ą, pawilonem muzycznym i charakterystyczn ą "laub ą" - altank ą, uległa pożarowi w 1908 r. Odbudowana jako masywny obiekt z wielka sal ą, restauracj ą, licznymi pokojami na specjalne okazje, rze źbion ą werand ą i nowym pawilonem muzycznym oraz laub ą była piekniejsza niż przed pożarem. Była dum ą przede wszystkim członków bractwa, których lista z lat 1836-1920 - obejmuj ąca 237 osób - uwzględnia poza imionami i nazwiskiem także zawód oraz daty urodzenia i wst ąpienia do towarzystwa. Pod nr. 237 teh złotej księgi bractwa - kroniki i listy członków - figuruje dr med. Anton Jamot. Członkowie tego stowarzyszenia po 1920 r.z trudem zaczęli w swoim działaniu i księgach uwzglednia Ś język polski.
Źródło: forum.wejher.com/viewtopic.php?t=1415


Temat: wiesci z UM
Wejherowscy samorządowcy złożyli hołd Parze Prezydenckiej


Trzyosobowa delegacja wejherowskich samorządowców z zastępcą prezydenta Wejherowa Bogdanem Tokłowiczem na czele pełniła w czwartek 15 kwietnia wartę honorową przy trumnach Prezydenta Lecha Kaczyńskiego i Marii Kaczyńskiej wystawionych w pałacu Prezydenckim w Warszawie. Zaproszenie na uroczyste oddanie hołdu Parze Prezydenckiej nadesłał Sekretarz Stanu Szef Gabinetu Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej – Maciej Łopiński. Tego dnia w Pałacu Prezydenckim – w godzinach od 13.00 do 16.00 - polską

Pierwszą Parę żegnali przedstawiciele samorządów lokalnych.
W Pałacu Prezydenckim delegacja z Wejherowa - Bogdan Tokłowicz, Bogusław Suwara, sekretarz miasta oraz Arkadiusz Kraszkiewicz, skarbnik Wejherowa pełniła wartę honorową przy trumnach Lecha Kaczyńskiego i Marii Kaczyńskiej. Wejherowscy samorządowcy wpisali się do księgi kondolencyjnej.

- Czujemy się zaszczyceni, że mogliśmy pełnić wartę honorową przy trumnach Pary Prezydenckiej – mówi Bogdan Tokłowicz, zastępca prezydenta Wejherowa. – Było to dla nas wielkim wyróżnieniem. Z pewnością na długo zapamiętamy to wydarzenie, kiedy oczy całej Polski i świata zwrócone są ku Pałacowi Prezydenckiemu w Warszawie. Widzieliśmy tysiące rodaków, którzy stali po kilkanaście godzin, aby oddać hołd ofiarom katastrofy. Czuje się tam powagę chwili. Jestem dumny z zachowania naszych rodaków.
Zdjęcia z wizyty delegacji Wejherowa w Warszawie zamieszczone są na stronie www.wejherowo.pl


Wejherowianie pogrążeni w bólu

Tragiczny wypadek pod Smoleńskiem, w którym zginął Prezydent RP Lech Kaczyński oraz wszyscy pasażerowie rządowego samolotu udający się na uroczystości rocznicowe w Katyniu, wywołał falę narodowej solidarności z tragicznie zmarłą Głową Państwa i zbiorowego współczucia dla wszystkich ofiar tej tragedii. Również wejherowianie, którzy rok temu mieli zaszczyt gościć w swoim mieście Osobę Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, wykazali ogromną wdzięczność i pamięć za tę wizytę oraz szacunek za godne reprezentowanie polskiej racji stanu w sprawowaniu najwyższej funkcji w państwie.
W okresie żałoby narodowej w wielu oknach domów prywatnych, na budynkach urzędów i instytucji, zostały wywieszone flagi państwowe z kirem. Mieszkańcy Wejherowa w rozmowach na ulicach miasta, a także w domu i w pracy, okazywali swój ból z powodu tej tragedii nosząc ciemne stroje, bądź czarne wstążeczki jako symbol przeżywanej żałoby.
Jak informuje Jacek Thiel z Urzędu Miejskiego w Wejherowie, Prezydent Miasta wraz z pracownikami w sobotę i niedzielę podjęli przygotowania, aby w poniedziałek - jak najszybciej - można było uruchomić miejsce w ratuszu z wyłożoną księgą kondolencyjną.

- O godz. 11, gdy dobiegało końca nabożeństwo w kolegiacie za dusze ofiar poległych w katastrofie lotniczej, w ratuszu była przygotowana wystawa fotograficzna portretami najważniejszych osób w państwie, które zginęły pod Smoleńskiem - mówi Jacek Thiel. - Przygotowaliśmy również wystawę tytułów prasowych, jakie ukazały się w ten smutny poniedziałkowy poranek, a przede wszystkim wystawę fotograficzną, przypominającą wizytę Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego w Wejherowie, która miała miejsce 10 lutego 2009 roku z okazji 89. rocznicy Zaślubin Polski z morzem. W sobotę strony internetowe Urzędu Miejskiego - www.wejherowo.pl i www.zobaczwejherowo.pl otrzymały barwy żałobne. Tego dnia pojawiła się tam galeria fotograficzna ze zdjęciami z wizyty Prezydenta Kaczyńskiego w Wejherowie oraz żałobna etiuda filmowa.

Należy nadmienić, że jako jedni z pierwszych, bezpośrednio po prezydencie Krzysztofie Hildebrandcie i jego zastępcach, swoje wpisy do Księgi kondolencyjnej wyłożonej w ratuszu złożyli:
- przedstawiciel Dowódcy Marynarki Wojennej kmdr Włodzimierz Kułagin
- komendant Centrum Wsparcia Teleinformatycznego i Dowodzenia MW - kmdr Roman Kreft
- wicestarosta Grzegorz Gaszta
- komendant powiatowy Policji mł. insp. Krzysztof Lawer
- komendant powiatowy Państwowej Straży Pożarnej st. kpt. Andrzej Papke
- komendant Wojskowej Komendy Uzupełnień ppłk Ireneusz Żarkowski
- dyrektorzy szkół - Adam Klein, Małgorzata Zaleska i Mirosław Sildatke
- starosta pucki Wojciech Dettlaff
- dowódca 21 puckiego dywizjonu rakietowego OP ppłk Jan Dziadoń
- dowódca 25 dywizjonu rakietowego OP ppłk Jerzy Auguściak
- ks. prałat Tadeusz Reszka
- prezes Kurkowego Bractwa Strzeleckiego Kazimierz Gołąbek
- mieszkańcy Wejherowa - rodzina Dopke, Tadeusz Kowalski, Ludmiła Gołąbek i inni, a wejherowianka Jadwiga Żurawiecka napisała na tę okoliczność wiersz, który umieściła w księdze kondolencyjnej.

W ciągu kilku dni wpisano ponad sto dwadzieścia dedykacji, pod którymi podpisało się kilkaset osób.

- Zachęcamy mieszkańców Wejherowa do obejrzenia multimedialnej strony internetowej miasta www.zobaczwejherowo.pl, gdzie można obejrzeć historyczne już zdjęcia i filmy ukazujące wizytę Lecha Kaczyńskiego w Wejherowie. Zapraszamy do ratusza wszystkich, którzy chcieliby wpisać się jeszcze do księgi kondolencyjnej. Jest ona wyłożona w ratuszowej sali obrad na pierwszym piętrze. W związku z przedłużeniem żałoby narodowej księga kondolencyjna będzie wyłożona w sobotę i niedzielę w godzinach od 9.00 do 14.00 oraz w poniedziałek w godz. 7.30 do 15.00 – mówi Krzysztof Hildebrandt prezydent Wejherowa.

W niedzielę 18 kwietnia o godz. 9.30 w dniu pogrzebu Pary Prezydenckiej w wejherowskiej kolegiacie odbędzie się uroczysta Msza Św.


Urząd Miejski w Wejherowie, tel. 058 677 70 23
Źródło: forum.wejher.com/viewtopic.php?t=4800